niedziela, 25 listopada 2012

Essence Iced Latte

  Lakier, który dziś pokażę, mam w swojej kolekcji od dawna, jednak dopiero dziś zadebiutował na moich paznokciach. Nie mam pojęcia, dlaczego tak długo zwlekałam z użyciem go - jest przepiękny! To świetny odcień nude, delikatnie wpadający w róż. Nie daje efektu dłoni jak u manekina, ale mimo to idealnie komponuje się ze skórą. Jest taki czysty *.*. Na dodatek nie smuży, ładnie kryje (dwie warstwy wystarczą, ale mnie udało się zrobić prześwity na niektórych paznokciach, więc dołożyłam trzecią) i ślicznie lśni. Na zdjęciach z top coatem (Poshe).
  Z tego co wiem, to teraz można go kupić w nowej wersji (kolor jest ten sam, za to butelka i pędzelek inne).




11 komentarzy:

  1. Uwielbiam go, jeden z moich absolutnych ulubieńców.
    Śliczny kształt paznokci! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam go i kocham całą swoją lakierową duszą :) Jest cudowny.

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny, muszę się za nim rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ładniutki, lubię te lakiery nude :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też tak myślę jak Ty :) co prawda nie mam dużo odcieniów nude, ale coś czuję, że ciężko mi będzie znaleźć lepszy od tego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowny odcień i rewelacyjnie się prezentuje na Twoich pazurkach.

    OdpowiedzUsuń