wtorek, 16 lipca 2013

China Glaze Whirled Away

  Długo zastanawiałam się nad zakupem tego lakieru. Czasami jego swatche mnie zachwycały, a innym razem wręcz przeciwnie, stwierdzałam, że jest brzydki. W końcu jednak zamówiłam go i wczoraj w końcu użyłam po raz pierwszy. Sporo się przy tym namęczyłam - brokat rozkłada się nierównomiernie, w większości zostaje na pędzelku... W końcu po prostu wylałam trochę lakieru na kartkę i wykałaczką przenosiłam brokat na paznokcie, przez co powstały nieestetyczne bąbelki. Poza tym, trudno wyrównać powierzchnię top coatem (gruba warstwa Seche Vite nie dała rady, a moje paznokcie i tak były już okropnie grube), a brokat haczy o ubrania...


16 komentarzy:

  1. Fajny jest, ale skoro taki problematyczny,to niech spada:p

    OdpowiedzUsuń
  2. wygląda fajnie, ale za duże to ALE :)

    OdpowiedzUsuń
  3. połączenie kolorystyczne świetne (czarno-białe glittery są świetne), ale dobór drobinek w tej mieszance... :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze, ja nie miałam z nim aż takich przejść (tylko z białymi był problem).

    Spróbuj może nie nakładać wykałaczką tylko zdejmować nadmiar bazy z pędzelka i starać się, żeby jak najwięcej brokatu osadziło się na szyjce, taki "suchy" pędzelek lepiej chwyta duże kawałki (z szyjki dość łatwo jest złowić, bo się już nie ślizgają) i można je 'przylepiać'. Trochę zabawy, ale u mnie się sprawdza z oporniejszymi topperami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego też próbowałam... nie polubiliśmy się z tym lakierem, niestety

      Usuń
  5. ale jak on ładnie wygląda! :) ja bym mu chyba wybaczyła :p

    OdpowiedzUsuń
  6. Zestawienie świetne:) Znam tę opowieść z nakładaniem drobinek wykałaczką - szlag mnie trafia, ale czasami efekt jest tego wart:)

    OdpowiedzUsuń
  7. calkiem spoko, ale staniki nie latają ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Kupiłam go, użyłam raz i teraz leży. Raz, że problematyczny, dwa nie oczarował mnie jakoś.

    OdpowiedzUsuń
  9. szkoda, że takie problemowy, bo jest świetny. Niestety, tego typu topy często są trudne w obsłudze :/

    OdpowiedzUsuń
  10. ehh właśnie nie lubie takich brokatów, cekinków. za dużo roboty a czesto wygląda nieestetycznie no i haczy o ubrania jak wspomniałaś;) trzeba sie troche narobić by coś ciekawego wyszło. Takich rzeczy bardziej używałam do tipsów żelowych, wtedy piłowałam te brzegi ostre;) pozdr. FC;*

    OdpowiedzUsuń
  11. oj nie potrzebnie do Ciebie zagladalam (żart) teraz musze zamowic ten lakier - fantastyczny :)
    u mnie teraz konkurs, może się skusisz :)
    mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2013/12/10000-rozdaniekonkurs-nr2.html

    OdpowiedzUsuń